Pozycjonowanie stron po polsku – krytyka rynku SEO

Post z założenia ma być krytyczny i obnażający metody używane do pozycjonowania stron w polskiej części internetu. Krytyka w zasadzie powinna być konstruktywna i wskazywać również metody rozwiązania problemu lub sytuacji, jednak z racji tego, że rzecz nie dotyczy osób a działań pominę ten aspekt. Piszę też o sytuacji statystyczne, co niestety pomija wartościowe metody i działania, gdyż występują one raczej marginalnie. Dla zaistnienia równowagi napiszę też następny post o kierunku działań, który wnosiłby nowe wartości do sposobu pozycjonowania stron.

Podstawową myślą przewodnią Google publikowaną na ich stronach, czy realizowaną i wspieraną to inna sprawa, jest tworzenie stron zawierających wartościowe treści przydatne czytelnikom. Strona, która zawiera najbardziej wartościowe treści powinna z założenia znajdować się na pierwszym miejscu w wyszukiwarce, gdyż tego właśnie oczekują użytkownicy poszukując informacji. Założenie takie w dobie konsumpcjonizmu i pieniądza jako wyznacznika wartości jest zwyczajnie idealistyczne acz wartościowe.

Na tym fragmencie (posiada ponad 1000 znaków) mógłbym zakończyć pisanie tego tekstu, dodać go do większości precli (spełnia ich regulaminy) i wstawić trzy linki (przyjęty ogólnie standard) do swojej strony internetowej. Jednak od początku. Podstawowe działania SEO zmierzające do wypozycjonowania strony

  1. Wybór domeny
  2. Stworzenie strony www
  3. Pozyskiwanie linków

Pominąłem wybór słów kluczowych, gdyż na działania pozycjonujące nie mają one wpływu. Po prostu im trudniejsze słowa tym więcej nakładów pracy (pieniędzy) bądź czasu lub jednego i drugiego.

Wybór domeny

W związku z tym, że wiek domeny ma duże znaczenie przy pozycjonowaniu, a przecież tworzenie wszystkiego od początku jest żmudne i pracochłonne to szukamy domeny, która została porzucona, najlepiej jak pozostało dużo linków, które do niej prowadzą, że nie tematycznie związanych lub całkiem innego rodzaju to nieistotne bo link to link a czy ma związek to rzecz drugorzędna. Mamy stronę o zwierzątkach a linki ze stron o przeprowadzkach, pieluchach czy anchorze z nazwą innej firmy, ale działa lepiej niż jak byśmy nie mieli, wobec czego kogo to obchodzi.

Tworzenie strony www, treść i grafika

Tutaj mam na myśli głównie nawigację, poprawność wykonania strony pod względem technicznym czy szybkość działania. Sporo czasu spędzam w internecie na poszukiwaniu informacji i nie żebym był mało cierpliwy. Choć czasem odnoszę wrażenie, że ktoś je na stronie specjalnie ukrywa, nawigacja i tytuły jedno treści drugie, do tego baner, który „podąża” za przesuwaniem strony skutecznie uniemożliwiając przeczytanie treści. To, że ktoś chce zarobić rozumiem, wyeksponowanie reklamy bardziej niż treści też, ale, że nie da przeczytać co jest napisane nie.

Druga rzecz to samo działanie strony, klikasz w jedno miejsce error, brak „łączności z bazą” zdarza się coś się posypało i nie chce działać. Wracam na stronę za tydzień sytuacja identyczna, na szczęście reklamy działają bez zarzutu. Mamy dostępne menu w polu treści komunikat o błędzie i reklamy upchane gdzie się tylko da, aż zachęca żeby zostać. No to przycisk backspace i dowidzenia a tu niespodzianka, strona ładuje się od nowa, jeszcze raz i to samo, nawet wyjść nie dadzą tak przywiązani do odwiedzających.

Estetą nie jestem i nie żeby moje strony powalały grafiką. Gusta podobno są i się o nich nie dyskutuje. Nie każdy umie łączyć kolory czy stworzyć przyjemny dla oka obrazek, ale każdy ma jakiś znajomych, którzy na tym polu mają większe doświadczenia. Można też znaleźć sobie szablon w internecie ściągnąć za darmo i uzupełnić o treści. Ludzie są wzrokowcami i zanim zdążą coś przeczytać to sobie pójdą jak strona straszy.

Linkowanie strony

Temat rzeka, podpora polskiej myśli pozycjonerskiej. To, że Polak potrafi kombinować jest rzeczą powszechnie znaną i (kilka słów niekrytycznych) uważam, że trzeba mieć sporo w głowie, żeby zrobić a się za wiele nie narobić. Ze wszech miar słuszna strategia, osiągać cele przy minimalnym nakładzie pracy. I z tego kombinowania oraz „oleju w głowie” wychodzą czasem rzeczy, które wyprzedzają rozwiązania na świecie. To co z tym robimy i o zawiści nie będę się produkował.

Wracając do linkowania i krytycyzmu. Okazuje się, że linki ze stron o pieluchach wystarczyły na osiągnięcie którejś dziesiątej pozycji w Google i trzeba stronę podlinkować dodatkowo, żeby pójść wyżej. Linkowanie naturalne umarło bądź jest w stanie agoniii, nofollow rules – trzeba dbać o siłę strony, to pozostają sposoby z „wyższej półki”. Zaliczają się do nich wszelkie seoaddery, swl, copywriting preclowy itp.

Nie chodzi o jakość to słowo nie wytrzymuje próby czasu, liczy się ilość w jak najkrótszym czasie i jedynym ograniczeniem jest filtr lub ban od Google. To za co nie może nas spotkać przykra niespodzianka ze strony Google jest dopuszczalne. Tak też buduje się teorię pozycjonujące, nie wywalili strony z Google, podniosła się pozycja metoda jest dobra, im więcej ta pozycja się podniosła tym metoda lepsza. Badanie rozkładu krzywej przyrostu linków z systemu wymiany linków mieszczącą się pod trendem filtra nakładanego przez Google to szczyt polskiej myśli pozycjonerskiej.

Google we wskazówkach dla webmasterów zaleca tworzenie wartościowych treści dla użytkowników. W praktyce sprowadza się to do tworzenia „artykułów” pod tzn. pressel pages. Umożliwiają one w zamian za dodanie artykułu, umieszczenie w nim aktywnych linków prowadzących do wybranej przez autora strony. Publikacja powinna być unikalna i interesująca.

Stworzyłem takiego precelka i mam możliwość przekonania się co do poziomu „twórczości i unikalności” panującej w Polskim internecie. Trochę wiedziałem już wcześniej przeglądając publikacje umieszczane na niemoderowanych, moderowane zachowują pewien poziom, preclach. Wymieniać można by długo czego nie ma w tych artykułach, wiem co jest, linki i koniec.

Jakby ktoś podjął wysiłek poszukania informacji, że umieszczanie trzech linków do tej samej strony o różnych anchorach nie ma sensu to by wstawił jeden. No ale przeczyłoby to zasadzie liczy się ilość nie jakość. Dla tych co wstawiają te trzy, Google bierze pod uwagę tylko pierwszy anchor linku jeżeli kierowanych jest więcej linków do tej samej strony.

Wracając na chwilę do mojego precla, zachęca on mnie czasem lub bardziej treści, które dostaję do moderacji, do stworzenie strony – „perełki polskiej twórczości preclowej”. W zależności od tego kto jakie ma poczucie humoru, byłaby Grecka tragedia lub komedia. Mieli nosa Grecy, że połączyli gatunki w jeden.

Podsumowanie – pozycjonowanie stron internetowych po polsku

Przemyślenia pourlopowe czas kończyć i wrócić z powrotem do rzeczywistości. Tych, którzy nie mają się do czego poczuwać przepraszam za wrzucanie wszystkiego do jednego kotła. Stan rzeczy jaki istnieje w pozycjonowaniu jest wypadkową oczekiwań klientów i lenistwa ? pozycjonerów. Żeby móc sobie pozwalać na krytykę trzeba też umieć robić to porządnie o czym w następnym poście.