Przygotowanie strony do pozycjonowania – case study

Obecnie przygotowuję drugi serwis z ofertami noclegowymi, poza zmianami w kwestiach funkcjonalności, które wychodzą podczas działania poprzedniego, zmieniłem też sposób przygotowania pod pozycjonowanie. Głownie rozchodziło się o indeksowanie stron w docelowym serwisie z pozostałościami po wcześniejszych treściach z wordpressa. W związku z tym zamiast pożytku z wcześniej zaindeksowanych treści i pewnego stażu w Google zyskałem tylko problemy z indeksacją. W jaki sposób teraz przygotowuję stronę pod pozycjonowanie.

Tymczasowa zawartość

Z wypowiedziami, że należy linkować serwis przed powstaniem wersji docelowej, możemy się dość często spotkać. Oczywiście nie chodzi o to żeby linkować wpis typu – strona w budowie – bardziej chodzi o linkowanie kolejnych elementów, które powstają w serwisie. Inną z kolei sprawą jest przygotowanie treści i jej linkowanie przed rozpoczęciem budowy serwisu. Zbudowanie serwisu zajmuje trochę czasu, czasem mamy domenę, a nie mamy kasy na stronę, warto ten czas wykorzystać żeby Google mogło „zapoznać się” z naszą stroną. Pisze też o tym Lexy w poście – zanim wystartujesz z dużym serwisem.

Najlepiej przygotowywać zawartość odpowiadającą strukturze przyszłego serwisu, czyli odzwierciedlić strukturę kategorii i elementów. Również treści powinny być tematyczne powiązane z zawartością na poszczególnych podstronach. Im bliższe podobieństwo tym większą wartość przyniesie nam tymczasowa strona. Druga sprawa to linkowanie, w sumie warto to robić tak jak przy normalnej stronie. I warto z umiarem (po co zbyt dużo osób ma ją znaleźć), linkujemy zarówno stronę główną jak i poszczególne podstrony, żeby wszystko pojawiło się w indeksie Google. Przykład takiej strony tymczasowej: www.kwaterywzakopane.pl

Optymalizacja treści

W związku z tym, że strony są statyczne (ułatwia przekierowanie i nie wymaga bazy danych) możemy dowolnie kształtować zawartość poszczególnych stron. Warto więc odpowiednio nasycicić treść słowami kluczowymi i synonimami oraz wykorzystać nagłówki h1 itd. Myślę, że dość sensownie jest to używane w wordpressie. Jeden nagłówek h1, potem tytuły poszczególnych artów w h2 i dalej jak komu wygodnie, ja osobiście wolę h3 w treści a nie do menu. Dodakowo wyróżnienia i jakieś kolorki i strona będzie dobrze zoptymalizowana przynajmniej jeżeli chodzi o boty, a to główny powód jej powstania.

Przekierowanie 301

Jak już powstanie serwis, który ma być docelowy dodajemy do pliku htaccess, przekierowania 1:1. Tzn. przekierowujemy podstrony adekwatnie do ich tematyczności (np. stronę o poziomkach do kategorii poziomki itd.). W sumie z ostatniego wywiadu Mutt Cutts z Eric Enge wychodzi, że przekierowanie 301 nie przenosi całej mocy poszczególnych stron. Mimo to jest kilka pozytywów z takiego wcześniejszego startu.

Mamy „stare” strony w indeksie co oznacza, że nowe po przekierowaniu też już tam są. Mają one wartość, zawierają już treści i linki. W przypadku katalogów to dość sporo, gdyż treści w nich niewiele i przekierowanie ze stron bogatych w treść na pewno im pomoże. Strona jest już jakiś czas w indeksie, a to dość istotny element SEO.

Statystyki strony tymczasowej

Obecnie moja strona tymczasowa ma site 6 i około 15 linków (docelowo planuję około 20 i 50 linków), po jednym do każdej podstrony a reszta na stronę główną. Linkuję ją już docelowymi anchorami, co do ich różnorodności to raczej nie stosuję odmian przez przypadki, jedynie różne kombinacje stosowane przy wyszukiwaniach. Strona obecnie na najtrudniejsze słowo kluczowe zajmuje około 80 pozycji, choć jest też na jedno w pierwszej dziesiątce.