define('DISALLOW_FILE_EDIT', true);
define('DISALLOW_FILE_MODS', true);
Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/fileman/cognitive-it.org/public_html/wp-config.php:79) in /home/klient.dhosting.pl/fileman/cognitive-it.org/public_html/wp-includes/feed-rss2-comments.php on line 8
Przyjmując, że Google to dobro publiczne to nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy społeczeństwo wpływa na zasady działania. Demokracja jakoś w tym przypadku mnie nie przekonuje, szczególnie, że te osoby (pozycjonerzy), które tak głośno mówią o zasadach na tym zarabiają. A Google urosło dzięki pomysłom i jakości wyników, użytkownicy przyszli bo tego potrzebowali.
A co do brandingu to obawiam się, że oddanie tego w ręce konkretnych osób może prowadzić do nadużyć. Jeżeli byłby to element algorytmu i to wpływałoby na zmianę to ok, ale tak to zdanie konkretnej osoby wpływa która strona jest a która nie jest marką (interpretacja zasad).
Ci bardziej świadomi przeniosą się w dół, Ci leniwi będą klikać w to co widzą. Oczywiście to wybór każdego użytkownika w jaki sposób szuka. Patrząc na to ile osób nastawia się na wygodę i bezmyślność to wg. mnie większość osób zostanie na pierwszej stronie. No ale to pokaże czas.
]]>Moim zdaniem jak na razie są w porządku, nawet oddalając wyniki brandingowe typu wpisy o marce, na rzecz samej strony marki. Po pierwsze strona sporej marki powinna być swoistym centrum klienteli, po drugie i tak królują zapytania longtailowe – więc pozycjonerzy nie stracą.
A to rozpychanie pierwszego widoku ma na celu nieco przeniesienie uwagi użytkowników (z czasem) w dół strony, a w ostateczności nawet może na 2 stronę. Jak ktoś na brandowe zapytanie znajdzie 7 wyników danej marki, to zerknie jednak na drugą podstronę. I chyba o to Google chodzi, by nieco przeciągnąć użytkowników dalej w ich strukturze…
]]>