Jak nie depozycjonować wpisów w wynikach wyszukiwania

depozycjonowanie wpisówCała sytuacja zaczęła się od napisania w 2006 roku przez bloggera Kominek wpisu na temat budyniu firmy Oetker. Post miał mało cenzuralny tytuł „Dr Oetker, Ty pizdo”, reszta treści napisana była w podobnym tonie i odnosiła się do zakupu i konsumpcji budyniu czekoladowego rzeczonej firmy. Domena, na której został opublikowany post ma całkiem przyzwoite statystyki dotyczące SEO. To i treść postu oraz jego charakter szybko zdobył sobie popularność wśród internautów, wykorzystując technikę marketingu szeptanego tyle, że stworzoną w sposób naturalny.

Pozycjonowanie wpisu

Treści, które w naturalny sposób wzbudzają zainteresowanie internautów najczęściej szybko uzyskują wysoką pozycję w wynikach wyszukiwania. Powyższy post zaczął pojawiać się na popularnych serwisach, był często komentowany co dało dużą liczbę linków prowadzących do niego. Efektem tego było pojawienie się wpisu na trzeciej pozycji na hasło „Oetker”. Jest to raczej najwyższa możliwa pozycja, gdyż dwie pierwsze zajmują domeny www.oetker.pl.

Na naturalny proces pozycjonowania cudzego wpisu nie mamy bezpośredniego wpływu. Działania, które będą miały z nim związek spowodują raczej wzrost jego popularności a co za tym idzie pozycji. Komentowanie, pisanie sprostowań, tłumaczenia odnoszą z punktu widzenia pozycjonowania odwrotny skutek. Informacji na ten temat jest w internecie coraz więcej co powoduje jeszcze większe zainteresowanie internautów.

Depozycjonowanie wpisu

Najlepiej, jeżeli wpis utraci swoją pozycję tak jak zyskiwał, czyli w sposób naturalny. Wadą takiego rozwiązania jest czas jaki będzie na to potrzebny (na pewno dłuższy niż czas zyskiwania popularności). Z drugiej strony wpis znajduje się w wynikach wyszukiwania co zachęca do klikania w niego co może umacniać go na tej pozycji lub spowodować wzrost. Jeżeli nie mamy czasu czekać lub wpis nie chce tracić swojej pozycji, można rozważyć podjęcie działań depozycjonujących.

Warto się jednak wystrzegać tego co wymyślili „specjaliści” z Otkera. Za pośrednictwem kancelarii prawnej przekazali oczekiwanie zmienienia oryginalną treść wpisu na przygotowaną przez nich. Pomijając możliwości prawne takiego działania (czy nastąpiło zniesławienie) to od strony public relation był to strzał we własne kolano. Mogłoby to odnieść skutek jedynie, jeżeli autor wpisu przestraszył by się i usunął lub zmodyfikował treść postu. Etyka działań polegających na zastraszaniu mnie nie przekonuje, co znalazło odzwierciedlenie w dalszej części sprawy.

Informacja o próbie cenzury wpisu znalazła się na blogu i dodatkowo wzbudziła zainteresowanie internautów, którzy zaczęli popularyzować tym razem tekst ocenzurowany i komentować działania podjęte przez firmę. W internecie pojawił się skan dokumentu i po raz kolejny sprawa nabrała rozgłosu. Efekt tych działań jest tak, że zamiast modyfikacji wpisu, kolejny post znalazł się w wynikach wyszukiwania na hasło „Oetker”. Dodatkowo metody jakimi działa firma zostały ośmieszone co pewnie nie pozostaje bez wpływu na markę firmy.

Obecnie w wynikach wyszukiwania na hasło „Oetker” pierwsze 10 pozycji 6 zajmują informacje odnoszące się do wpisu Kominka oraz „działań zapobiegawczych” Oetkera.

Podsumowanie – depozycjonowanie wpisów

Ten przykład to nie jedyny przypadek pojawiania się w wyszukiwarce niekorzystnych wpisów na temat firm. W wynikach dla Poczty Polskiej jest nawet film na youtube o tym, że kradnie. Spora część firm próbuje przeciwdziałać takim wpisom. Ogólnie są dwie możliwości, pierwsza pracochłonna i wymagająca zaangażowania sporych środków (zależnych od popularności wpisu) oraz druga mało etyczna.

Pierwsza polega na pozycjonowaniu dodatkowych stron z konkretnym słowem kluczowych, które znajdą się nad niekorzystnym wpisem. Druga polega na doprowadzeniu do sytuacji, kiedy Google zafilturje lub zbanuje niekorzystny wynik. Czyli w pierwszym przypadku depozycjonowanie jest tak naprawdę pozycjonowaniem innych treści. Natomiast, jeżeli chodzi o drugi to działa jedynie na nowe strony, te które mają ugruntowaną pozycję w Google, raczej nie poddają się działaniom filtrującym lub banującym.

Wpływ page rank na pozycjonowanie strony i wartość linków

schemat przepływu Page RankOstatnia aktualizacja Page Rank stała się przedmiotem kolejnych dyskusji na temat jego wpływu na pozycję strony w wynikach wyszukiwania. Historycznie algorytm jest rozwinięciem tezy o wartości badań naukowych – im więcej publikacji powołuje się na dane badania tym bardziej wartościowe one są. Pierwotnie taką samą metodą wartościowane były strony, z tą modyfikacją, że im większa wartość (page rank) strony A linkuącej do B, tym bardziej wartościowana stawała się strona B.

Celem uzgodnienia pojęcia, poprzez page rank mam na myśli wskaźnik w skali od 0 do 10 nadawany stronie. Czasem jest on też przytaczany w kontekście siły strony, czyli wartości jaką Google nadaje stronie A, żeby obliczyć siłę linków prowadzących z niej do strony B. Sposób obliczania tego elementu nie jest udostępniany i nie o nim będę pisał.

Na początek przytoczę cytat z oficjalnego blogu Google: „Najbardziej znaną częścią algorytmu rankingu jest PageRank, algorytm stworzony przez założycieli Google, Larry’ego Page’a oraz Sergey’a Brin’a. PageRank jest nadal używany ale dziś jest on częścią dużo większego systemu.”
Tyle na ten temat Google.

Wykorzystanie page rank przez internautów

Z drugiej strony wskaźnik jest często wykorzystywany przez osoby promujące swojej strony lub katalogi. Zakup linków ze stron o wyższym wskaźniku jest droższy, wpis do katalogu jest uznawany za bardziej wartościowy, jeżeli ma on wyższy PR. Internauci wymieniający się linkami, również przyjmują to jako kryterium wartości.

W sumie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jest on tylko jednym z elementów decydujących o wartości strony. Z jednej strony życie nie znosi pustki i czymś trzeba się kierować wyznaczając wartość jakiejś rzeczy, a z drugiej wygląda to na pewnien rodzaj manipulacji nieświadomymi osobami.

Istotność wskaźnika na przykładzie

Po ostatniej aktualizacji kilka stron, na których mam umieszczone linki, zanotowała wzrost page rank. Nie żeby jakiś specjalny, ale z 0 do 2 lub 3. W sumie taka zmiana powinna odbić się na pozycji strony w wynikach wyszukiwania (zakładając, że PR wpływa na wartość linków, a co za tym idzie wartość linkowanej strony). Okazało się, że strona zmieniła się o + – 2 pozycje co jest standardowym wahamiem się wyników.

Wynikałby z tego dwie rzeczy. Po pierwsze zmiana page ranku stron, na których są umieszczone linki nie ma istotnego wpływu na pozycjonowaną strony i jej wynik w wynikach wyszukiwania. Druga rzecz, że wartość strony linkującej musiała być ustalona na podstawie czegoś co zawierała przed wzrostem wskaźnika.

Podsumowanie – wpływ page rank

Myślę, że nie warto rezygnować z kierowania się wskaźnikiem page rank przy ocenie stron. Natomiast nie należy go traktować jako jedyne kryterium wartości strony, a tym bardziej za to płacić. Jest to oczywiście wygodna droga na skróty, która ułatwia wybór. Zamiast porządnej analizy strony i jej przydatności do pozycjonowania mamy wskaźnik PR. Jedni na tym zarabiają inni w to wierzą i biznes się kręci.

Na koniec parafraza znanego cytatu:  Content is a king, backlinks is a queen.

Sposoby pozyskiwania linków pozycjonujących stronę

Pozyskiwanie linków do stronPozycja strony w wyszukiwarce zależy głównie od dwóch aspektów, zawartości strony, czyli tekstów umieszczonych na niej (ang. site content) oraz ilości i jakości odnośników do strony prowadzących z innych serwisów (ang. link popularyty). O ile pierwsza z tych spraw zależy w całości od nas inicjatywy, to my decydujemy jakie treści umieszczamy na naszym serwisie. O tyle druga z nich czyli linki prowadzące do strony, zależą od innych webmasterów lub internautów.

Proces pozyskiwania linków

Kilka słów o samych linkach. Decydujące dla pozycjonowania są trzy aspekty związane z odnośnikiem:

  • ilość – liczba linków wskazujących na nasz serwis z innych stron
  • jakość – wartość strony, na której został umieszczony link
  • anchor – tekst umieszczony w linku, widoczny na stronie zamiast właściwego odnośnika

Najlepiej jeżeli do naszej strony prowadzi duża liczba linków z wysokiej jakości stron o anchorze zgodnym z pozycjonowanymi słowami. Tak wygląda sytuacja idealna, właściwie nie istniejąca w praktyce. Wynika to ze sposobów, których możemy użyć do pozyskania linków do naszej strony. Do dyspozycji mamy cztery metody, ułożyłem wg subiektywnej oceny trudności w realizacji.

Linkowanie płatne

Najprostszym sposobem umieszczenia linku na stronach jest zapłacenie za niego. Na tej zasadzie działa większość wartościowych katalogów stron, wszelkiego rodzaju spisów i portali do promocji firm. Jednak w większości przypadków nie możemy określić jaki rodzaj anchora ma być wpisany i zazwyczaj link wygląda tak www.twojadomena.pl. Mamy możliwość dodania opisu do strony a w przypadku katalogów z fimami danych kontaktowych lub opisu produktów.

Można też kupić takie usługi na allegro lub po prostu wpisują do Google odpowiednie zapytanie. Ja osobiście odradzam taki sposób zakupu. Po pierwsze możemy zostać oszukani, wiele ogłoszeń jest nieprawdziwych lub linki są opatrzone fałszywymi parametrami (np. fałszywy Page Rank). Druga rzecz to Google jest przeciwny sprzedaży linków co może prowadzić do bana w przypadku korzystania z tej formy pozyskiwania odnośników (szczególnie gdy jest jedyną formą).

Systemy wymiany linków (SWL)

Polega na wymianie linków pomiędzy zainteresowanymi stronami za pośrednictwem programów łączących zainteresowanych. W sieci możemy znaleźć sporo takich systemów (najpopularniejsze to linkme, e-weblink, gotlink). Działają

albo w sposób płatny kupujemy określoną liczbę punktów, którą możemy wymienić na linki
albo otrzymujemy określoną liczbę punktów za wartość naszego serwisu do wymianę na link

Ryzyko wiąże się z tym, że metoda jest dopuszczana przez Google, ale może zostać uznana za nieetyczną. Dokładniej naruszeniem wskazówek dla webmaserów jest:

  • zamieszczanie linków celem manipulowania rankingiem PageRank
  • zamieszczanie linków ze stron spamerskich lub „złej okolicy”
  • nadmierne stosowanie programów wymiany

Jak widać reguły nie są jednoznaczne. Najczęściej chodzi o zaśmiecanie internetu stronami o niskiej jakości służące jedynie wymianie linków. W przypadku wykrycia takich praktyk skutki odbijają się zarówno na stronie z systemem wymiany jak i stronie do której prowadzą linki.

Linkowanie z presell page

To tworzenie stron internetowych do publikacji artykułów zawierających odnośnik(i) do stron osób je piszących. Ta forma pozyskiwania linków cieszy się ostatnio sporą popularnością. Jeżeli presell jest moderowany i nie dopuszcza wpisów zawierających spam to strona zyskuje na wartości w wraz z nią strony autorów publikujących teksty (wykorzystanie presell page).

Ten sposób jest bezpieczny z pkt widzenia Google do momentu kiedy umieszczamy artykuły na serwisie zawierającym unikalne, wartościowe treści. Czyli tak samo jak w przypadku SWL unikać należy stron spamerskich oraz „złej okolicy”.

Przed publikacją artykułów warto sprawdzić jakiego rodzaju linki umieszczane są w takim serwisie. Często praktyką jest stosowanie atrybutu nofollow co w konsekwencji oznacza, że link nie ma wartości pozycjonerskiej.

Naturalny proces pozyskiwania linków

Na koniec metoda, która jest najtrudniejsza i w niewielkim stopniu zależna od nas, lub bardziej zależy od zawartości naszej strony i odbioru jej przez odwiedzających internautów. Założenie jest takie, że linkuje się do wartościowych stron. Jeżeli znaleźliśmy w internecie coś ciekawego i chcemy się tym podzielić z innym za pośrednictwem naszej strony to dodajemy tzn. link naturalny.

Jest to najbardziej promowany przez Google sposób pozyskiwania odnośników do stron internetowych. Wymienia się go we wskazówkach dla webmasterów i w poradach na temat tworzenia wartościowych serwisów.

Z drugiej strony Google zachęcało do używania atrybutu nofollow (duża liczba linków wychodzących obniża siłę strony) co spowodowało ich nagminne stosowanie. Wypaczyło to niestety proces wartościowania stron, algorytm Google nie uwzględnia tych linków przy obliczaniu siły serwisu.

Podsumowanie – pozyskiwanie linków

Pozyskiwanie odnośników do strony jest ważnym elementem jej pozycjonowania w wyszukiwarkach. O wartości linków decyduje ich ilość, jakość oraz rodzaj anchora jakim jest opatrzony. Optymalnym rozwiązaniem jest posiadanie dużej ilości linków prowadzących do naszej strony internetowej z dobrej jakości serwisów oraz z użyciem anchora zgodnego z pozycjonowanymi przez słowami.

Odnośniki możemy pozyskiwać na kilka sposobów, kupując je, korzystając z systemów wymiany linków, pisząc artykuły na presell pages lub tworząc wartościowy serwis, do którego internauci będą linkować w sposób naturalny. Poszczególne metody są w różny sposób postrzegane przez Google od tych, za które strona może dostać filtr po, te które są polecane i promowane.

Słowa kluczowe – poszukiwanie nowych fraz do pozycjonowania strony

poszukiwanie nowych słów kluczowychSłowa kluczowe to podstawa wszystkich działań związanych z pozycjonowaniem stron internetowych. Ich prawidłowy wybór ma istotny wpływ na skuteczność działań SEO (ang. Search Engine Optymization). Dodatkowo liczba słów, które są akceptowane przez Google w tytule strony jest ograniczona (możemy użyć 65 znaków). Planując użycie słów kluczowych warto na początku przypisać je do wybranych kategorii.

Kategorie słów kluczowych

Słowa można podzielić na dowolne kategorie. Warto użyć takich, które będą w łatwy sposób wyjaśniać ich istotność oraz sposób ich powstawania. Na swoje potrzeby podzieliłem je na cztery kategorie

  • podstawowe
  • długi ogon
  • użyte w treści
  • tworzone przez internautów

Słowa podstawowe to te, które są najczęściej wyszukiwane i w przyszłości lub obecnie powodują największą liczbę wejść na stronę. Z reguły są to słowa, których używamy w tytule strony. Im bardziej istotne słowo tym wcześniej użyte zostaje w tytule strony. Jak szukać podstawowych piszę tu – jak wybrać słowa kluczowe.

Długi ogon zawiera słowa powiązane z podstawowymi, są to najczęściej ich rozwinięcia. Jeżeli słowem podstawowym jest pozycjonowanie stron to long tail dla niego będą – pozycjonowanie stron Gdańsk, darmowe pozycjonowanie stron itp. Warto pamiętać, że słowa z długiego ogona najczęściej przekładają się na wejścia na stronę o wyższej jakości (mniejszy współczynnik odrzuceń, dłuższy czas spędzony na stronie, wyższy wskaźnik konwersji).

Dodatkowo dochodzą słowa użyte w zawartości strony, które przy niskim poziomie konkurencji  również pojawiają się w wynikach wyszukiwania i zapewniają wejścia na stronę. Najczęściej nie zdajemy sobie z nich sprawy, po prostu używamy ich w treści dla zachowania spójności tekstu a to wystarczy przy stronie o dużej sile (dobrze linkowana i zoptymalizowana), żeby pojawiły się w wyszukiwarce na wysokich pozycjach.

Kolejne słowa, które mogą spowodować wyświetlenie strony zależą od wyobraźni internautów. W związku z tendencją do wyszukiwania informacji po większej liczbie słów powoduje to powstanie kolejnej fraz, na które może być pozycjonowana strona. Przypomina to trochę wykorzystanie długiego ogona, tylko nie przygotowanego przez twórcę strony ile przez internautów. Wyobraźnia internautów jest dostępna w statystykach odwiedzin (np. Google Analytics) filtrowanych po słowach kluczowych.

Słowa kluczowe, na które może pojawić się strona internetowa w wyszukiwarce pochodzą z

  • naszych decyzji – podstawowe + long tail
  • naszych tekstów – użyte w treści
  • wyszukań internautów – słowa z zapytań do wyszukiwarki

Porządkowanie słów kluczowych

Kolejnym krokiem po przypisania słów kluczowych do odpowiednich kategorii, warto przeprowadzić analizę pod kątem ich przydatności do pozycjonowania.

Na początek warto sprawdzić ilość wyszukań dla danych słów. O ile posiadamy (zakładam, że na tej podstawie wybierane zostały) wiedzę na temat wyszukań odnośnie słów podstawowych i z long tail o tyle zazwyczaj nie wiadomo jak często poszukiwane są słowa użyte w treści i te które wymyślają internauci. Prawdopodobnie większość z tych słów nie będzie poszukiwana zbyt często, ale może też się tak zdarzyć, że znajdziemy wisienkę na torcie lub właśnie rozwijający się trend.

Drugim elementem analizy jest jakość stron konkurencyjnych wyświetlanych w wynikach wyszukiwania na dane słowo kluczowe. Od tego zależy stopień trudności pozycjonowania danej frazy. Im lepiej pozycjonuje się konkurencja tym większy nakład pracy będzie potrzebny z naszej strony, że promować dane słowo w wynikach wyszukiwania.

Określenie kryteriów, dzięki którym będziemy akceptować słowo do pozycjonowania lub je odrzucać to jeden z ważniejszych etapów pracy nad porządkowaniem listy. Te słowa, które uznamy za istotne mogą posłużyć do optymalizacji strony pod kątem ich pozycjonowania, lub pozostawieniu ich w niezmienionej formie, licząc, że będą dalej promować się przy okazji rozwoju serwisu.

Optymalizacja strony pod kątem fraz

Ja osobiście skłaniam się ku rozwiązaniu pozycjonowania, jeżeli znaleźliśmy to słowo to prawdopodobne, że z czasem znajdą je też inni. W zależności od wyników analizy (ilości wyszukań i konkurencji) możemy określić jak optymalizować stronę na wybrane słowa.

Jeżeli uznamy je za podstawowe o dużej konkurencji to prawdopodobnie będziemy musieli przebudować serwis pod kątem jego użycia. W przypadku kiedy słowo będzie pasowało do wykorzystania w długim ogonie to wystarczy zoptymalizować jego użycie na stronie lub po prostu dodać kolejną podstronę do serwisu tematycznie powiązaną z wybranym słowem.

Podsumowanie – poszukiwanie słów kluczowych

Słowa kluczowe, których używamy przy pozycjonowaniu strony, mogą pochodzić z trzech źródeł. Planowanie przez nas podczas tworzenia serwisu (podstawowe i long tail), pochodzące z zawartości serwisu (często używane) oraz wymyślone przez internautów (zapytania formułowane do wyszukiwarki). Analiza tych słów i odpowiednie ich uporządkowanie pozwala na zaplanowanie kolejnych działań związanych z optymalizacją strony. Optymalizować możemy istniejącą zawartość serwisu lub doprowadzić do jego rozbudowy o kolejne elementy.

Analiza rozkładu kliknięć w wynikach wyszukiwania Google

Złoty trójkąt GoogleDziałania związane z pozycjonowaniem stron internetowych mają na celu umieszczenie informacji o stronie wśród pierwszych dziesięciu wyników wyszukiwania na określone słowa kluczowe. Ma to związek z ilością kliknięć w wynikach organicznych, około 95% przypada na strony z top 10. Jest to też liczba stron domyślnie wyświetlanych w wynikach wyszukiwania, a większość internautów nie zmienia tych ustawień.

Od momentu kiedy wyszukiwarka Google stała się istotnym źródłem informacji (w Polsce korzysta z niej 14 milionów osób) i promocji przeprowadza się analizy związane z ilością kliknięć na daną stronę w zależności od zajmowanej pozycji. Poniżej zestawienie dla pierwszych dziesięciu wyników.

Analiza rozkładu kliknięć

Jak widać rozkład przyjmuje postać funkcji wykładnieczej jednak tylko do 6 miejsca. Okazuje się, że pozycja 7 jest rzadziej klikana niż strony z miejsc 8 – 10. Ta anomalia wynika po prostu ze sposobu patrzenia przez ludzi na strukturę dowolnego dokumentu w postaci strony. Wynika z tego, że lepiej zajmować pozycję 10 niż 7 i łatwiej ją osiągnąć. Oczywiście zmierzając do miejsc w pierwszej trójce będziemy musieli o nią „zahaczyć”.

rozkład kliknięć w wynikach wyszukiwania Google

Drugim czynnikiem jaki jest związany z zajmowaną pozycją jest czas przeglądania strony przez internautę. To jednak nie zależy już proporcjonalnie od zajmowanej pozycji. Strona z pierwszej pozycji ma 56% wejść a tylko 28% czasu spędzonego na niej ze wszystkich stron z top 10.

Okazuje się, że najlepsze wyniki w tym elemencie mają pozycje 2, 4 i 7 (ta najrzadziej klikana), internauci spędzają na nich procentowo dwa razy więcej czasu niż mają % wejść. Czyli na stronie z pozycji 2 internauci spędzają 4x więcej czasu niż na stronie z pozycji 1 (cztery razy mniej wejść a ilość ogólnego czasu podobna). Oczywiście wyniki mogą być zróżnicowane w zależności od jakości strony, treść zawarta na stronie i czas spędzany na niej są powiązane.

Rozkład kliknięć a opłacalność pozycjonowania

Analiza tych wyników pozwala również na określenie kosztów jakie możemy ponieść na pozycjonowanie strony. Jeżeli funkcja kosztów uzyskania wyższej pozycji rośną wolniej od funkcji wejść na stronę to takie działania są opłacalne pod warunkiem, że wskaźnik konwersji utrzymany jest na stałym poziomie. Czyli ilość oczekiwanych zdarzeń (zakup, wysłanie zapytania itp.) nie spada wraz ze wzrostem pozycji. Wskaźnik opłacalności pozycjonowania to wynik trzech zmiennych.

  • ilości kliknięć
  • kosztów pozycjonowania
  • wartość konwersji

Inwestycja jest opłacalna jeżeli wartość konwersji uzyskana z kliknięć przewyższa koszty pozycjonowania. Nie zawsze najwyższa (najdroższa) pozycja jest najlepsza. Jeżeli wraz z jej uzyskaniem spadnie wartość konwersji (zmniejsza się czas pobytu użytkownika na stronie) to możliwe jest, że koszty pozycjonowania przekroczą zyski.

Zmienność pozycji w wynikach

Dodatkowym problemem z oszacowaniem kosztów pozycjonowania jest zmienność pozycji strony w wynikach wyszukiwania. Bardzo trudno jest utrzymać stronę na określonej pozycji przez dłuższy czas o ile jest to wogóle możliwe, biorąc pod uwagę zmienność algorytmów, działania innych pozycjonerów lub nasze.

Paradoksalnie najłatwiej utrzymać stronę na pozycji pierwszej, wyżej być już nie może, a spadnie dopiero wtedy kiedy nasze działania będą mniej skuteczne od konkurencji. Dlatego najczęściej przyjmuję się przedziały pozycji 1 – 3, 4 – 6, 7 – 10, choć różnica pomiędzy pozycją 1 a 3 jest zasadnicza.

Podsumowanie – analiza rozkładu kliknięć

Użycie statystyki do analizy opłacalności pozycjonowania pozwala określić budżet jaki możemy na ten cel przeznaczyć. Obliczanie ROI (wskaźnika zwrotu z inwestycji) dla pozycjonowania jest jednym z elementów, które pomagają w przygotowaniu strategii związanej z promowaniem firmy w wynikach organicznych. Warto zastanowić się jakie zyski (nie tylko w finansowe) możemy uzyskać dzięki pozycjonowaniu naszego serwisu.

Google +1 do mocy

Zobacz historię bloga