Kwietniowa zmiana algorytmu Google

Od 25 kwietnia 2012 a dokładniej na przełomie 24 / 25, bo od północy zaczyna się wątek na PiO o poważnych zmianach w SERP można mówić o wprowadzaniu nowego algorytmu Google. Całość była zapowiadana przez Matta Cuttisa oraz doczekała się też publikacji na oficjalnym blogu Google. Aktualizacja algorytmu standardowo jest promowana jako walka ze spamem (Kolejny krok w kierunku promowania witryn wysokiej jakości), hmm … na dzień dzisiejszy w wynikach widać, przy sporej liczbie zapytań) coś zgoła odmiennego, ale o przemyśleniach poniżej.

Jak wyglądają wyniki wyszukiwania

Swoją analizę opieram głównie na własnych stronach, gdyż w tym przypadku mogę zdefiniować jakość strony oraz linków, której do niej prowadzą (jakość linkowania). Ciężko mi się odnosić do stwierdzeń innych osób, że spadły im wartościowe strony, bo wielokrotnie przekonałem się, że rozumienie jakości strony jest bardzo różne. Do linkowania swoich domen nie wykorzystuję xRumera, nie korzystam z SWL czy innych technik uznanych ogólnie za spamowanie (np. automatyczne komentowania itp.).

Z moich obserwacji wyniki, że strony główne w większości zachowały swoje pozycje na pozycjonowane frazy, jeżeli już doszło do zmian to są one marginalne (o jedną dwie pozycje). Parę stron głównych, które były zapleczem słabej jakości wyleciało daleko (poza setkę, dalej ich nie szukałem).  Dla większości z tych fraz, które analizuję w top 10 zostały strony dobrej jakości, choć są też takie, które ewidentnie można zakwalifikować do spamu lub nieadekwatnych do zapytania.

Natomiast zupełnie inna sytuacja jest na podstronach moich serwisów, tutaj widać spore zmiany a czasem już nic nie widać. Część fraz z podstron zanotowała wahania do kilku pozycji w dół, a większa część wyleciała „gdzieś lecz nie wiadomo gdzie …” Tutaj SERP-y w top 10 wyglądają podobnie jak te dla stron głównych – trochę dobrych serwisów i trochę spamu. Natomiast tu przyglądałem się też wynikom poza pierwszą dziesiątką – jest na co popatrzeć – sporo zapleczówek, stron pod SWL, ogólnie pojawiło się sporo stron, których nie powinno tam być. Oczywiście biorąc założenia do aktualizacji podane przez Google.

Co myślę o tej zmianie

Aktualizacje algorytmu wprowadzane przez Google niosą ze sobą pewną prawidłowość – poza zmianami w wynikach. Zaczynają się w nich pojawiać spore ilości marnej jakości stron – „wypływanie spamu”. W zależności od fraz jest go więcej lub mniej, ale pojawia się zawsze.

W przypadku tego algorytmu mam taką tezę.

Utrzymano wartość bardzo dobrej jakości linków (w wynikach utrzymały się dobre serwisy) i utrzymano / wzmocniono wartość linków budowanych w oparciu o spam (w wynikach pojawiły się marnej jakości strony) i wyłączono / obniżono wartość dla linków, których nie da się jednoznacznie zakwalifikować (stąd spadki podstron, które linkuje się słabiej niż strony główne).

Takiego rodzaju efekt występuje na moich stronach – im gorzej linkowana (gorszymi linkami) podstrona tym bardziej spektakularny spadek. Małe wahania obserwuję tylko na podstronach i serwisach, które miały sporo dobrej jakości linków – tutaj spadki nie przekraczają kilku pozycji. Mam też jeden wyjątek – nowa, linkowana dopiero od dwóch miesięcy strona (powstała ze 4 m-c temu) – sposób linkowania identyczny jak w przypadku pozostałych – zmiana pozycji o kilka miejsc w górę, zarówno strona główna jak i podstrony. Wyjaśnienie tego zjawiska poniżej.

Co dalej …

Moim zdaniem następnym krokiem jest przeliczenie tej grupy linków, która nie jest jednoznaczna, co będzie powodował wzrost serwisów, które pospadały. W zależności od tego jaką wartość będzie miała ta grupa linków, albo wyniki powrócą w miarę zbliżonej formie do poprzednich, albo spadki w większości się utrzymają. Dużo zależy od tego jak szeroka była ta grupa linków i jak będzie liczona na nowo ich wartość.

Co do zagadki z nową stroną to Google zaczęło liczyć linki od tych, które pojawiły się najwcześniej (dodano je w ostatnim czasie). Wraz z przeliczaniem starszych linków pozycje nowych stron (świeżo linkowanych) będą sukcesywnie spadać.

No chyba, że się w ogóle pomyliłem i tak zostanie, biedne będzie moje konto Adsense, zarobki mi spadły o jakieś 70% w dniu rozpoczęcia upadate, ruch spadł „jedynie” od 30 do 50%. Nic najwyżej będziemy płakać później, choć aktualizacje w Google trwają sporo czasu (przypadek regionalnych) i na dziś nie ma co się negatywnie nastawiać.

Podsumowanie

O ile jestem za aktualizacjami algorytmu, bo mam wrażenie, że Google coraz lepiej uczy się odróżniać wartościowe treści od słabych i rozróżniania rodzajów linków to nie mogę pojąć czemu zawsze robią taki burdel w SERP-ach. Jeżeli zmiana miała dotyczyć około 3% zapytać (dla Polski 5%) to czemu dochodzi do wahań na większość fraz i przy okazji trzeba obejrzeć tyle spamu.  Jeżeli ktoś zna rozwiązanie to poproszę w komentarzach – w sprawach przemyśleń odnośnie aktualizacji algorytmu również.